Z ostatniej chwili

Jacek Pałucha pokazał najnowsze obrazy

2024-06-11 12:06:52 informacje
img

Otwarta wernisażem 7 czerwca wystawa prac charakterystycznego, cenionego, a przy tym bardzo skromnego częstochowskiego artysty zostanie z nami do 25 sierpnia – informuje Biuro Prasowe Urzędu Miasta.
Otwarcie wystawy najnowszych prac Jacka Pałuchy zbiegło się w czasie z paradą nowoorleańską inaugurującą na pl. Biegańskiego festiwal Hot Jazz Spring. Jako że Galeria Dobrej Sztuki jest w zasadzie w tym samym miejscu, to prowadzący paradę muzycy zrobili częstochowskiemu malarzowi niespodziankę, grając dla niego tuż pod oknami Galerii.
Na wernisażu w imieniu częstochowskich władz samorządowych pojawił się zastępca prezydenta miasta Jarosław Marszałek. Była też dyrektor Muzeum Częstochowskiego Katarzyna Ozimek (Galeria działa w strukturach Muzeum), kuratorka wystawy Anna Krakowian czy szefująca Miejskiej Galerii Sztuki Anna Paleczek-Szumlas. Przyszli przedstawiciele lokalnego, ale znanego i docenianego daleko poza Polską, świata sztuk plastycznych – jak malarz Tomasz Sętowski czy rzeźbiarz Jerzy Kędziora. Jako że ściany Galerii Dobrej Sztuki wypełniły świeżutkie – tegoroczne – obrazy Jacka Pałuchy, wśród gości nie zabrakło też kolekcjonerów planujących poszerzenie swoich zbiorów.
Malarz odebrał okolicznościowy list od prezydenta Częstochowy. W swoim słowie kuratorka Anna Krakowian zwracała uwagę m.in. na pozamalarskie dokonania Jacka Pałuchy – jak liderowanie zespołom rockowym czy występ na wielkim ekranie u reżysera Łukasza Wylężałka. Z kolei malarz Tomasz Sętowski mówił o swojej trwającej już cztery dekady przyjaźni z bohaterem wernisażu i różnych jej rozdziałach – jak korzystanie ze wspólnej pracowni czy sprzedawanie swoich prac pod gołym niebem na polskim Wybrzeżu. Można też było się dowiedzieć, że niegdyś obaj twórcy – dziś już dysponujący własnym językiem – mieli tę samą inspirację: w osobie Salvadora Dalego… Sam zaś Jacek Pałucha na tym wernisażu tylko potwierdził swój wizerunek artysty bardzo bezpretensjonalnego, nienapuszonego, wielce zdystansowanego wobec siebie i pewnej celebrze charakterystycznej dla świata sztuki…
Obrazy Jacka Pałuchy wspólnie tworzą kolorowe, raczej ciepłe i bezpieczne, nieco dziwaczne, chwilami odrobinę groteskowe, ale generalnie sympatyczne uniwersum – z postaciami, do których wad i niedoskonałości można odnosić się tylko z pozbawionym szyderstwa, wyrozumiałym uśmiechem. Kto wie – może nieco podobnie, jak sam malarz odnosi się do ludzi? Od debiutanckiej, paryskiej wystawy w 1993 r. artysta nie narzeka na brak uznania zarówno ze strony recenzentów, jak i kolekcjonerów czy zwykłych odbiorców sztuki. Świadczy o tym także fakt, że część z prac pokazywanych w Galerii Dobrej Sztuki – choć są tak nowe – trzeba było już wypożyczać z prywatnych kolekcji…
Prace zebrane na wystawie o żartobliwej nazwie „Okrągła 31. rocznica pracy twórczej” powiszą  przy al. NMP 47 do 25 sierpnia.
Fot. Grzegorz Skowronek / UM 

Page generated in 0.0162 seconds.