Z ostatniej chwili

Będą mieszkać w USC

2021-05-10 16:13:05 informacje
img

Jerzyki będą mieszkać także w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ściśle rzecz ujmując – w specjalnych budkach na jego budynku - informuje Biuro Prasowe Urzędu Miasta. 
Jerzyki to bardzo pożyteczne ptaki – ze względu na swoje upodobanie do zjadania komarów. W Częstochowie budek dla tych ptaków ciągle przybywa. Na elewacji budynku Urzędu Miasta przy ul. Śląskiej są już od niemal roku.
W ostatni piątek, 7 maja, zawieszono ponad 20 drewnianych budek na budynku USC. Obiekt, w którym kilka miesięcy temu renowacji poddano m.in. jego charakterystyczne słupy, będzie mógł się szczycić mianem „budynku przyjaznego dla jerzyków”. Poinformuje o tym specjalna tabliczka.  
Częstochowa jest dla jerzyków miastem coraz bardziej gościnnym. Domki dla nich są instalowane zarówno na budynkach należących do miasta, wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni, jak i na prywatnych posesjach. Z promocji zasiedlania jerzyków słynie dzielnica Stradom – już rok temu szczyciła się blisko 400 budkami. Latem zeszłego roku tylko na budynkach wspólnot Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w całym mieście liczbę budek szacowano na 550, a na obiektach miejskich (łącznie ze „wspólnotowymi”) – na ok. 800.  W czerwcu 2020 r. 10 pojedynczych oraz 10 podwójnych budek dla jerzyków przymocowano tuż pod dachem budynku Urzędu Miasta przy ul. Śląskiej, od strony pasażu Opolczyka.
Budki dla ptaków – nie tylko jerzyków – są elementem przewidzianym w wielu miejskich inwestycjach, choćby termomodernizacjach szkół. W grudniu zeszłego roku 10 domków dla jerzyków zamontowano na elewacjach szkół podstawowych nr 48, 50 i 54. Miasto (a dokładnie miejski Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa) korzysta przy takich okazjach z opinii ornitologa – na jej bazie montowane są budki dla konkretnych gatunków, tak aby po zakończeniu inwestycji mogły nadal tam gniazdować.
Jerzyki objęte są ścisłą ochroną. Niegdyś gniazdowały w skałach i koronach wysokich drzew, z czasem na gniazda zaczęły wybierać również budynki. Wykorzystują przeróżne zakamarki, ale najbardziej upodobały sobie wolne przestrzenie pod dachami (stropodachy). Są naturalnymi sprzymierzeńcami człowieka w walce z komarami. W ciągu doby potrafią zjeść nawet 20 tys. tych owadów, a przez cztery miesiące swojego pobytu w Polsce – kilka milionów.
Fot. Biuro Prasowe Urzędu Miasta

 

Page generated in 0.0163 seconds.