Z ostatniej chwili

Zawody medyczne: więcej blasków niż cieni

2023-03-21 13:12:47 informacje
img

„Blasków znacznie więcej niż cieni” - w ten sposób można by najkrócej ująć przekaz, jaki młodzież częstochowskich liceów mogła wynieść ze spotkania ze znakomitymi praktykami pracy w ochronie zdrowia i przedstawicielami studiów medycznych na UJD - informuje Biuro Prasowe Urzędu Miasta.
Poświęcone promocji kariery w zawodach medycznych spotkanie zorganizowano 20 marca w sali sesyjnej Urzędu Miasta.  Prelegentów oraz młodzież kilku częstochowskich liceów ogólnokształcących powitał prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk. Wyraził m.in. nadzieję, że gdzieś na sali siedzą ci, którzy rzeczywiście zdecydują się związać swoją przyszłość z zawodami medycznymi, a może także będą kiedyś dzielić się wiedzą z kolejnymi adeptami medycyny na niedawno utworzonym Wydziale Lekarskim UJD.
O tym, że w Polsce istnieje paląca potrzeba zachęcania młodych do kształcenia się na kierunkach związanych z ochroną zdrowia, nie trzeba nikogo przekonywać –  to wiedza powszechna i niebudząca sporów. Potrzeba nie tylko lekarzy, lekarzy specjalistów, pielęgniarek i pielęgniarzy, ale i rehabilitantów, fizjoterapeutów czy diagnostów medycznych. Fakt starzenia się społeczeństwa sprawia, że jeszcze długo nie będzie można mówić o odpowiednim nasyceniu rynku specjalistami w zawodach medycznych. Zarazem praca w ochronie zdrowia się zmienia – stopniowo na lepsze. Są zatem mocne powody, aby zachęcać młodych ludzi do tego rodzaju profesji – częściowo natury społecznej, a częściowo – związane z rozmaitymi korzyściami wiążącymi się z zawodami medycznymi, z profesją lekarską na czele.   
Dyrektor Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie Wojciech Konieczny – specjalista neurolog – mówił o swoim zawodzie jako dającym ogromną satysfakcję, nawet mimo systemowych trudności, na które nadal skarżą się lekarze. To profesja bardzo bliska życia, zarazem cechująca się ogromną różnorodnością, dająca możliwości realizowania się na wiele różnych sposobów, które trudno nawet ze sobą porównywać. Zaczynając studia medyczne, nie wiemy bowiem, jak ostatecznie będzie wyglądać nasza praca – czy będziemy się zajmować całokształtem funkcjonowania człowieka, czy jego niewielkim wycinkiem, czy w naszej specjalizacji będzie się liczyć pamięć, czy np. wyobraźnia, czy poświęcimy się pracy w karetce albo na oddziale ratunkowym, czy np. medycynie teoretycznej – jak fizjopatologia czy innowacyjne metody diagnostyki laboratoryjnej. Dyrektor stwierdził też, że w środowisku lekarzy bardzo liczą się współpraca, szczerość, otwartość, prawdomówność wobec współpracowników. Zauważył też, że podczas gdy wiele osób kończących przeróżne kierunki studiów nie pracuje potem w swoim zawodzie, lekarzy właściwie to zjawisko nie dotyczy. A przy tym te studia, choć wymagające, mają dokładnie te same blaski, jakie zawsze ma okres studencki.  
Wojciech Konieczny gratulował też Uniwersytetowi im. Jana Długosza uruchomienia kierunku lekarskiego, co będzie miało  efekt w postaci zmian na lepsze w lokalnych szpitalach, gdzie będą musiały wkroczyć np. badania naukowe, obecnie właściwie tam nieobecne. Zachęcał do myślenia o zawodzie lekarze w perspektywie kilkunastu lat. Gdy dzisiejsi kandydaci i kandydatki będą kończyć studia medyczne, sytuacja w ochronie zdrowia jeszcze się poprawi. Nie należy się też przejmować tym, że kiedyś w końcu rynek lekarzy się nasyci – bez wątpienia profesja lekarska będzie dawać pewność zatrudnienia i gwarancję dobrych zarobków w każdych warunkach.   
Naczelnej pielęgniarce Miejskiego Szpitala Zespolonego Joannie Dziedzic też nie brakowało tematów, którymi mogła się podzielić – przedstawiła się jako pielęgniarka z 35-letnim doświadczeniem, po przejściu wszelkich szczebli drogi zawodowej. Opowiadając o swoim zawodzie, zaznaczyła, że pielęgniarka otrzymuje w końcu status funkcjonariuszki publicznej (jak np. przedstawiciele zawodów mundurowych), co da profesji i większy prestiż, i większe poczucie bezpieczeństwa.
O miejskim programie „Częstochowa dla medyków” (początkowo: „Dostępny lekarz”) opowiadała Anna Tymoshenko, kierowniczka Centrum Obsługi Inwestora UM. Program ten obejmuje stypendium dla osób kończących studia medyczne, jeśli podejmą po nich pracę w częstochowskim Miejskim Szpitalu Zespolonym przez minimum 3,5 roku, a także dofinansowanie kursów doskonalących i ułatwienia w otrzymaniu mieszkania z miejskiego zasobu dla osób już pracujących w miejskiej placówce. Obecnie z benefitów programu korzysta 9 stypendystów, z czego 6 to osoby już pracujące, a 3 – jeszcze kończące studia.  
Dziekan Wydziału Lekarskiego dr hab. n. med. dr n. hum. Sławomir Letkiewicz prof. UJD zrezygnował ze statycznej konwencji wypowiedzi zza pulpitu i wyszedł do zgromadzonych w sali sesyjnej młodych ludzi bez mikrofonu. W swoim niedługim słowie opowiadał zarówno o atutach bycia lekarzem bądź lekarką, jak i studiowania medycyny na częstochowskiej uczelni. Podkreślał, że wybór studiów właśnie tutaj zapewnia przynależność do elity – wszak UJD już na dniach stanie się uniwersytetem „bezprzymiotnikowym”, a więc dołączy do tej samej kategorii, co najbardziej szacowne uczelnie w kraju. Zaznaczył jednak, że specyfiką studiów lekarskich jest to, że nie kończą ich wszyscy, którzy je podejmują – jego zdaniem, nie może być „słabych” lekarzy; w tej profesji „minimum” jest bardzo wymagające, stąd wielu „po drodze” musi odpaść… Opowiadał też o zawodzie na swoim  przykładzie – o 12-14 godzinach pracy dziennie, zatarciu różnicy między dniami tygodnia, łączeniu uczelni z pracą w Polskiej Akademii Nauk etc. Potem o szczegółach kształcenia na poszczególnych kierunkach medycznych UJD opowiadali ich prodziekani – doktorzy Anna Pilis, Magdalena Myga-Nowak, Leon Rak i Tomasz Góra.
Spotkanie było elementem prowadzonego przez miejski Wydział Polityki Społecznej projektu „Ciekawi świata, ciekawi przyszłości”, wspierającego młodzież w mądrym wyborze drogi zawodowej, a więc i odpowiedniego kierunku kształcenia.
Fot. Łukasz Kolewiński / Urząd Miasta

Page generated in 0.0281 seconds.